Zaświaty

Wilka lekko zatkało, ponieważ przed nim stał naprawdę Elvis Presley.

Wtedy coś zaszemrało i przed twarzą wilka pojawił się wielki, dorodny kutas.

Kutas znikł.

Wilk, ochłonąwszy już troszkę, zaczął powoli przemierzać Zaświaty. Ciekawie to może one nie wyglądały, troszkę ciemno było. Ale wilk, w miarę, jak dalej szedł, czuł się bardziej swojsko. Często spotykał ludzi, którzy byli delikatnie mówiąc martwi, nawet z kilkoma pogadał. Sprawdziło się powiedzenie “Koniec języka za przewodnika”, ponieważ wilk, który w profesjonalny sposób chlapnął minetę jakiejś starej cizi dowiedział się, że za rogiem jest fajna knajpa.

Knajpa rzeczywiście była fajna, tylko klienci jacyś tacy troszkę dziwni. W sumie nie każdy lubi np. takiego Adolfa Hitlera, a wilk już szczególnie. Podszedł do baru i zamówił piwo. Po chwili jego uszu doszedł dziwny szept...

Wilk popatrzył w stronę, skąd dochodził głos i ujrzał Królika Bugsa, który obalał kolejnego jabola. Postanowił się dosiąść.

Po dwóch godzinach Bugs i wilk byli już mocno nawaleni i postanowili gdzieś iść. Przed samym wyjściem wilk skopał ryja Hitlerowi i troszkę mu ulżyło. Szli sobie spokojnie we dwójkę zygzakiem, aż nagle usłyszeli jakieś dziwne głosy...

Tak, to była pani Kurka, która odpytywała Puchatka, Krzysia, Prosiaczka i Kłapouchego.

Wilk i Bugs rzucili się na czterech kujonów i zaczęli ich butować. Pani Kurwa, przepraszam, Kurka, która oniemiała z przerażenia, nie wiedziała, co robić widząc, jak jej ukochani uczniowie są okrutnie klepani przez “jakichś pijaków”. Po odpowiednim masażu mord glanami, wilk i Bugs podeszli do nauczycielki historii.

Zostawili pobitych i poszli dalej. Szli opowiadając sobie co lepsze kawały, co chwile płacząc ze śmiechu. Po jakichś 3 lub 4 godzinach doszli do burdelu.

Weszli.

Poszli na pięterko. Zaglądnęli do pierwszego pokoju, ale tam już jakiś cieć posuwał panienkę, to poszli dalej. W drugim pokoju zobaczyli dwóch gości ciągnących ślinę.

[Tu pragnę zauważyć, że uśmierciłem tego buca, bo go zwyczajnie nie dzierżę! Podejrzewam, że jego ukochane nastoletnie fanki będą BARDZO smutne z powodu śmierci swojego “pięknego chłoptasia”, ale naprawdę mam to w dupie...]

W tym momencie geje przestali się lizać, bo zauważyli, że ktoś ich obserwuje. Leonardo wyjął rękę ze spodni Jacksona, wytarł spermę o prześcieradło i powiedział:

Nagle przestali, zeszli z obitego ryja Leo, usiedli na łóżku i zapalili papierosy.

Skończyli palić, wyszli z burdelu, skombinowali jeszcze czterech gości i założyli boysband Just 6 i zrobili karierę na naiwności dwunastolatek (no, może trzynastolatek), a potem żyli długo i szczęśliwie i to by było na tyle.

 

Koniec

 

 

 

 

Nie no, tak się to nie może skończyć. Naprawdę to było tak....

Skończyli palić i wyszli od tych gejów. Poszli do następnego pokoju. Tam na łóżku leżała super dupa i miłym, ciepłym głosem powiedziała do naszych bohaterów:

Wilkowi i królikowi od razu stanął i z podnieceniem rzucili się na kurwę. Dupcyli w co popadnie: odbyt, wary, usta, uszy, nos, po hiszpańsku między cyckami etc. Po dwóch godzinach i 6,4 litra spermy, jaką wspólnie utoczyli nie mieli już sił na nic. Leżeli rozdupceni, a panienka widać była do tego przyzwyczajona, bo prawie w ogóle nie okazywała zmęczenia. Tylko tym swoim miłym głosem powiedziała:

Nie dokończyli tej nad wyraz kreatywnej rozmowy, po usłyszeli, że ktoś zbliża się drogą. Z obawy przed murzynami wskoczyli w pobliskie krzaki i nasłuchiwali. Nagle usłyszeli głos idącego:

Wilku z królikiem delikatnie podnieśli się i na drodze ujrzeli idącego Ważniaka.

Wyskoczyli i rzucili się z butami na Ważniaka. Ten nawet nie zdążył zobaczyć, kto go kopie, bo mu oczy krwią zaszły. Po chwili nie można było mówić już nawet o oczach. Tak z 47 minut wilk z Bugsem kopali, bili, cięli i skakali po Ważniaku i pewnie by go zabili, gdyby nagle nie usłyszeli Głosu:

Coś straszliwie pierdolnęło i przed wilkiem i królikiem stanął... Kojot.

Kojot nie zdążył nawet nic powiedzieć, jak poczuł, że mu ożenili cztery kosy, z czego dwie w mózg. Potem już nic nie czuł...

Takim to chytrym sposobem wilk i królik przejęli władzę nad Zaświatami i osobiście, codziennie klepali Ważniaka....

 

Koniec