Szósta mruczanka Kubusia Puchatka
Tego wieczora majowego
Jakub Jasiński
odwiedzimy Prosiaka małego
Który zwaliwszy se pałę
postanowił pójść na zabawę
Tubkę żelu na łeb se włożył
A do kieszeni włożył pięć noży
bo oprócz browaru i fajek
Chciał just fajfuf puścić bez jajek
A gdy już był w lokalu
i zobaczył tych pięciu pedałów
nie mogąc już z nerwów wytrzymać
zaczął im jaja podrzynać
nie miał więc dużo roboty
by zrobić z nich bezpłodne cioty
szadiego jedynie oszczędził
bo ten fiuta mu w gębie międlił
więc gdy szadi fiuta mu ciągnął
ten kopnął go w jego jądro
gdy szadi bezpłodny upadł
Prosiaczek obciął mu fiuta
już tylko Prosiaczek był płodny
ale poczuł się głodny
zatem odwiedził Tygryska
któremu co nocy tryska
Prosiaczek nie miał kasy
więć zdjął Tygryskowi nachy
i począł mu faję siorpać
by chociarz działeczkę dostać
Tygrysek było jednak o wiele za mało
i wziął go od tylca aż zatrzeszczało
po takim waleniu za dychę
Tygrysek dał mu marychę
Prosiaczek był tak najebany
że chciał już iść do mamy
lecz trafił do Puchatka
i wtedy była gratka
Puchatek mu dawał do gęby
a sam wpierdalał otręby
potem mu dupy nadstawił
by Prosiak w coś sobie powalił
skończyło się jednak jechanko
bo Prosiak się spóścił na sianko
poszedł do swego domu
nie mówiąc nic nikomu